Jakiś czas temu obejrzałem bardzo interesujący film dokumentalny na temat historii kościoła ewangelickiego w Szczytnie, o którym bardzo ciekawie opowiadał pastor tejże parafii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego – Adrian Lazar. Jest to bowiem najstarszy obiekt sakralny w naszym mieście. Film został przygotowany i nagrany przez Stowarzyszenie Śladami Historii, które zrzesza w swoich szeregach miłośników i pasjonatów historii naszego miasta i regionu, którzy między innymi poprzez filmy dokumentalne pragną utrwalić najciekawsze obiekty związane z dawniejszą oraz bardziej współczesną historią.
Niedługo potem otrzymałem propozycję od tegoż Stowarzyszenia, by nagrać podobny film na temat historii naszego kościoła usytuowanego przy ulicy Sienkiewicza 3, który jest siedzibą Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów w Szczytnie. Poproszono mnie jako pastora, abym opowiedział o historii tego historycznego, również zabytkowego obiektu kościelnego, który usytuowany jest w centrum naszego miasta, tuż przy miejskim pasażu prowadzącym na molo i plażę miejską, na którym „wciąż gra na gitarze” Krzysztof Klenczon.
Podjąłem się tego zadania z oczywistą radością, wszak naszych mieszkańców z pewnością zainteresuje historia naszego kościoła oraz opowieść o naszym zborze, czyli parafii baptystycznej, a przy okazji o naszej wierze, doktrynie oraz stylu i formach pobożności. Kiedy więc ten film powstał i został opublikowany na stronie internetowej oraz na koncie YouTube Stowarzyszenia Śladami Historii, chciałbym poprzez ten felieton serdecznie podziękować pomysłodawcom i twórcom tego filmu, który powstał w ramach projektu: Dokumentacja Obiektów Historycznych. Ten materiał filmowy o naszym Kościele niebawem pojawi się również na naszej stronie internetowej.
Myślę, że każdy dobry materiał o mniejszościowych kościołach chrześcijańskich w naszym mieście służy szlachetnemu celowi przybliżenia mieszkańcom naszego miasta mozaiki wyznaniowej, którą należy postrzegać jako bogactwo wynikające z duchowej różnorodności, tym bardziej, że przecież przed drugą wojną światową nasz region miał tradycję protestancką.
Kiedy jestem w jakimkolwiek obiekcie sakralnym, zwykle interesuje mnie nie tylko architektura danego kościoła jako budynku poświęconego przecież Bogu, ale przede wszystkim ludzie, którzy najpierw zaprojektowali tak niezwykłą budowlę, a potem inni, którzy cegła po cegle, z wyraźnym i nabożnym kunsztem wznosili przecież dom boży, a nie zwykły, „świecki” budynek.
Dlatego też, kiedy przebywam często w naszym pustym kościele lub spaceruję tuż obok, wszak mieszkam pod tym dachem na „plebanii”, często myślę o moich duchowych siostrach i braciach, którzy ponad sto lat temu postanowili zbudować ten kościół, poświęcić go, by na zawsze służył Bogu na chwałę. I tak rzeczywiście dzieje się nieprzerwanie od prawie 110 lat, ponieważ taki okrągły jubileusz będziemy celebrować w przyszłym roku. Choć nasz piękny, w stylu neogotyckim zaprojektowany i zbudowany kościół liczy już sobie prawie 120 lat, to jednak zbór baptystyczny powstał w 1912 roku, bo wcześniej był placówką zboru w Rumach. Dlatego też dziewięć lat temu, w 2012 roku, obchodziliśmy 100-lecie istnienia samodzielnego zboru baptystycznego w Szczytnie. Piszę, że obchodziliśmy, choć wtedy jeszcze nie byłem jego pastorem, ale jako gość miałem przywilej wygłosić wtedy jubileuszowe kazanie z wysokiej, zabytkowej kazalnicy (ambony) oraz zaśpiewać z żoną w chórze zboru warszawskiego, który został zaproszony na tę piękną uroczystość. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli doczekamy kolejnego jubileuszu 110-lecia naszej duchowej wspólnoty.
To zaiste coś wspaniałego, że nasz obiekt kościelny nie jest tylko interesującym, lecz pustym zabytkiem, ale wciąż działającym miejscem zgromadzeń, gdzie chrześcijanie nazywający siebie baptystami, gromadzą się co niedzielę (i nie tylko), by oddawać cześć i chwałę Stwórcy oraz naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi. Jest więc, tak jak inne kościoły w naszym mieście, zawsze otwarty na gości, którzy chcieliby przekroczyć nasze progi i zobaczyć, jak wygląda nasz kościół w środku i jak odbywa się baptystyczne nabożeństwo. Nie jesteśmy przecież jakąś niebezpieczną i tajemnicza sektą, lecz kościołem otartym, gościnnym i jeśli ktoś zawita na nasze nabożeństwo, zawsze będzie mile widziany, a jego obecność nie będzie wcale oznaczać, że staje się automatycznie baptystą, a przekroczenie progu naszego kościoła – grzechem niewybaczalnym, jak niegdyś mylnie mniemano i straszono tych, którzy odważyli się nas odwiedzić.
Mam więc nadzieję, że ten film o historii naszego budynku kościelnego oraz o współczesnym życiu naszej chrześcijańskiej wspólnoty i jej zasadach wiary zachęci mieszkańców naszego miasta dostrzec naszą obecność, zrozumieć naszą duchowość i odwiedzić kiedyś naszą świątynię. Żeby nie było tak jak w przypadku pewnej pani, która zawitała do naszego kościoła kilka miesięcy temu i po rozmowie ze mną stwierdziła: „Wiele lat przechodziłam ulicą obok waszego kościoła, ale nigdy nie miałam śmiałości wejść do środka. Dzisiaj odważyłam się i dziękuję pastorowi za poświęcenie mi czasu oraz pokazanie wnętrza waszego kościoła”. O to właśnie chodzi. Zapraszamy więc do odwiedzenia nas, a także naszej strony internetowej: www.baptysci.szczytno.pl
Andrzej Seweryn
andrzej.seweryn@gmail.com
